Przeniknąć
Sny, ciągłe sny. Wszyscy żyjemy. Poruszamy się w dwóch wymiarach. Są dwa wymiary, one zawsze były, od kąd żyje najstarszy obecnie człowiek. Prawdziwy jest pisk, bądź krzyk człowieka tuż po tym jak zostaje ukuty szpilką. Bezwzględnie zawsze.
sobota, 25 lipca 2015
wtorek, 21 lipca 2015
niedziela, 19 lipca 2015
Krzyk Duszy
ZAPRASZAM:)
http://mojebieszczady.com/aktualnosci/2015/07/19/krzyk-duszy-w-bieszczadach
(Więcej w linku)
ZAPRASZAM:)
http://mojebieszczady.com/aktualnosci/2015/07/19/krzyk-duszy-w-bieszczadach
(Więcej w linku)
Droga z Wołosate na Tarnice. Mężczyzna potrzebuje niebezpieczeństwa. On jak gdyby je oswaja i rozumie. Niebezpieczeństwo jest konieczne. To jest niesłychane i prawdziwe. Zatem zostały stworzone Bieszczady, Tatry bowiem Himalaje są dalej.
Wszystko w życiu jest o krok od człowieka, jest blisko, lecz jest również czymś bardzo zależnym od czynników życia, zależne przede wszystkim od człowieka, tu mężczyzny, bo o nim mowa przecież.
14 lipca 2015 r.
Pełnia.
W momencie poznania drugiej osoby, jawi się nam ona jako piękna i jest to realne piękno. Piękno blasku tej osoby. Pełnią zaś jest łączność z tą drugą stroną, stroną trudu tej osoby. Czy jest to oddzielenie jak gdyby od tego piękna? Czy jest to oddzielenie? Czy jest to zaprzeczenie piękna? To nie zło tkwiące w człowieku. To całość człowieka. To zupełnie inna miara patrzenia na człowieka, gdzie miłość zmienia swe oblicze, idzie w strony niepoznane.
Miłość przykrywa całość braków, ten owy trud, przykrywa i tą cudowność mówiąc kochaj całość. Człowiek to nie cząstki podobania, braku podobania, to całość. Słabość w człowieku to swoista delikatność tkwiąca w nim:
...
" wiesz, że nie potrafie zrobić tego dobrze? Najprawdopodobniej nigdy nie będe potrafił, potrafiła"?
"to nieważne, bo to całość Ciebie, powiedz zatem więcej i mów..."
...
Coś, co już wiesz, co jest łatwiejsze do przyjęcia, to to, że jestem pełen mocy, jaka wynika z mojego dziedzictwa, zwyciężania, Odwagi. Jest we mnie wola, posiadam wole, jak i Ty sama ją masz, to jest pomost, dotyk tego, co delikatne i mocne.
Pośród tego jest niepojęta miłość
Hymn do miłości, ku miłości, ku człowiekowi. Można powiedzieć, że pełniej stajemy się sobą będąc razem, bo tylko taka bliskość wymaga by miłować prawdziwie, bez miłości bycie z drugim człowiekiem zawsze będzie spaczeniem. Tak to okrutne słowo, lecz prawdziwe i potrzebne. To niesłychana odwaga serca, by iść w tą strone.
W momencie poznania drugiej osoby, jawi się nam ona jako piękna i jest to realne piękno. Piękno blasku tej osoby. Pełnią zaś jest łączność z tą drugą stroną, stroną trudu tej osoby. Czy jest to oddzielenie jak gdyby od tego piękna? Czy jest to oddzielenie? Czy jest to zaprzeczenie piękna? To nie zło tkwiące w człowieku. To całość człowieka. To zupełnie inna miara patrzenia na człowieka, gdzie miłość zmienia swe oblicze, idzie w strony niepoznane.
Miłość przykrywa całość braków, ten owy trud, przykrywa i tą cudowność mówiąc kochaj całość. Człowiek to nie cząstki podobania, braku podobania, to całość. Słabość w człowieku to swoista delikatność tkwiąca w nim:
...
" wiesz, że nie potrafie zrobić tego dobrze? Najprawdopodobniej nigdy nie będe potrafił, potrafiła"?
"to nieważne, bo to całość Ciebie, powiedz zatem więcej i mów..."
...
Coś, co już wiesz, co jest łatwiejsze do przyjęcia, to to, że jestem pełen mocy, jaka wynika z mojego dziedzictwa, zwyciężania, Odwagi. Jest we mnie wola, posiadam wole, jak i Ty sama ją masz, to jest pomost, dotyk tego, co delikatne i mocne.
Pośród tego jest niepojęta miłość
Hymn do miłości, ku miłości, ku człowiekowi. Można powiedzieć, że pełniej stajemy się sobą będąc razem, bo tylko taka bliskość wymaga by miłować prawdziwie, bez miłości bycie z drugim człowiekiem zawsze będzie spaczeniem. Tak to okrutne słowo, lecz prawdziwe i potrzebne. To niesłychana odwaga serca, by iść w tą strone.
poniedziałek, 13 lipca 2015
Bycie
Zbliżanie się do drugiego człowieka to swoista łagodność, potrzeba łagodności własnego serca, i jej serca. Kroki są delikatne, idące ku środkowi jak gdyby morza, które jest kołysane falami życia. Delikatne kroki stup człowieka idącego po morzu. Obraz cudowności Jezusa tak stąpającego. Jak gdyby miała stać się ta właśnie cząstka. Wracają słowa cudu, musi stać się zadziwiająca łagodność kszepiącego wewnątrz człowieka cudu.
Przychodzi budzi, staje się cicho i delikatnie.
Zbliżanie się do drugiego człowieka to swoista łagodność, potrzeba łagodności własnego serca, i jej serca. Kroki są delikatne, idące ku środkowi jak gdyby morza, które jest kołysane falami życia. Delikatne kroki stup człowieka idącego po morzu. Obraz cudowności Jezusa tak stąpającego. Jak gdyby miała stać się ta właśnie cząstka. Wracają słowa cudu, musi stać się zadziwiająca łagodność kszepiącego wewnątrz człowieka cudu.
Przychodzi budzi, staje się cicho i delikatnie.
sobota, 11 lipca 2015
Cisza
Noc i dzień tworzą całość jaką poznaje człowiek. Tajemnica przychodzenia światła, które gaśnie i nocy, ciszy, mówienia szeptem słów migocących pośród ludzkich serc. Serc, które inaczej biją. Zatrzymanie mniej rozproszone niż za dnia. Skupienie uwagi jest głębsze nocą. To skupienie skryte nocą.
Noc i dzień tworzą całość jaką poznaje człowiek. Tajemnica przychodzenia światła, które gaśnie i nocy, ciszy, mówienia szeptem słów migocących pośród ludzkich serc. Serc, które inaczej biją. Zatrzymanie mniej rozproszone niż za dnia. Skupienie uwagi jest głębsze nocą. To skupienie skryte nocą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



