środa, 2 grudnia 2015

Dusza

W płynności czasu nasze ciało się zmienia, lecz ten sam czas już inaczej wpływa na wnętrze. Szalenie go potrzebujemy. Jak gdyby ciało kłóciło się z duszą. Życie to wędrówka duszy w ciele. Dusza nie podlega procesowi jakiemu podlega ciało.
To świadczy o pochodzeniu duszy i tego, że przekracza ona świat fizyczny, świat patrzenia i postrzegania świata.






On?

Podejme się tematu szalonego, bowiem mam wszystko by o tym napisać otóż mam ograniczony umysł. I w tym ograniczeniu zechce napisać o Bogu. Czy jest możliwe by człowiek to uczynił? Jakim sposobem?
Czy przez umysł? Serce? Rozum? Intelekt? Uczynie to przez niewiedze, krocząc drogą mgły, która opada, gdy się długo idzie. Czuje, że ludzki umysł jest zanurzony w świetle. W świetle przez pewną ludzką czystość serca, nie nieskazitelność, przez naprawe tego serca.

Ciągle jesteśmy naprawiani od środka. Dotykani od wewnątrz
- przekłuci dłońmi delikatnymi jak soczystość owocu. Coś, co staje się tak delikatnie, a zarazem stanowi swą dostrzegalność, mając kształt.




10 lat

Czas jest czymś co pozwala by z ziarna stał się piękny kwiat. Gdyby czasu nie było bylibyśmy wszyscy zawieszeni w bezruchu fizycznym i umysłowym. 10 lat matury, mojej niebawem. Nigdy bym się nie spodziewał takiej zmienności. Gdybym miał 10 lat temu wymarzyć sobie takie dziś? I sny nie były by tak wspaniałe. Zatem każdy z nas staje w obliczu wielkiej zmienności. Co się w Tobie stało i staje teraz i przez te 10 lat? Jesteśmy tak już inni. To niezwykła dojrzałość słów, które kiedyś były nieistotne, często głupie, dziś słowa zmieniają, spotkania zmieniają.

Spotkanie z Tobą, ale i z samym sobą, wszystko jest po coś, może i bardzo ktoś potrzebuje tego spotkania. Dziś wiem, jesteśmy dla kogoś, po coś co jest bardzo określone.

Do zobaczenia w innym Świecie!








Dłonie.

Potrzebujemy drugiego człowieka, bowiem tylko dzięki niemu możemy uczynić coś dobrego. To wielka wdzięczność i łaska, że możemy w tych chwilach czynić dobro.

I ta ulica, ta Pani, która poprosiła o pomoc. Jakaż ludzka wdzięczność, że człowiem może w tej chwili życia być, pomóc. Tylko wtedy przedziwnie się zbliżamy i wiemy dlaczego jesteśmy.




Koniec?

Koniec świata nie nastąpi tak szybko jakbyśmy mogli się spodziewać. Co więcej na nic tu się zda ludzkie spodziewanie.

Myśle jednak, iż w każdym z nas dokonuje się koniec świata, który wskazuje na utrate nadziei. Ta perspektywa, że jestem tylko niewielkim punktem w całej histori świata, jest oszałamiająca, że mój kres nastąpi. Każda sekunda mnie do tego przybliża.

Wybierać tak jak gdyby w obliczu końca świata. Czy byłby to ten sam wybór, co teraz?




Ach!

Nie tyle bym miał w tym względzie wątpliwości. Jednak z całym przekonaniem powiem, napiszę. Wszystko, wszystko, co wychodzi z człowieka, całość tworzenia jest i istnieje, jest podyktowana drugiemu człowiekowi. Wszystko staje się prawdziwsze i głębsze gdy on jest, bowiem mówie wówczas do Niego, ku niemu, bez niego nic nie ma sensu. Bezsensowne bycie, bycie jeśli nie jest dane drugiemu. Na każdej płaszczyźnie. Bowiem mówie w Twojej obecności, mówie - ta akustyczna fala przenika fizyczność i zatrzymuje się w umyśle i sercu. Wiedz, to na ile się zatrzyma, na ile Cie zmieni jest już jednak tylko Twoją drogą.

Projekt Serce.


Projekt Serce

TRAILER!!
Było szczególnie, przyszli szczególni ludzie m.in. starszy Pan, który pojawił się jak gdyby z nikąd. Jeden taki starszy Pan, każda zaś inna osoba była zupełnie inna. Ta całość i zupełność każdej z tych osób jest nie do odtworzenia w innym czasie.
Po spektaklu rozmawiałem z tym Panem, jak z każdą z osób. Mówił: "Pan lubi filozofie"

"Tak, to cały ja" odpowiedziałem z uśmiechem, nie zaprzeczyłem. Czasami zaprzeczamy, gdy ktoś pyta. Nie zaprzeczamy, mniej zaprzeczenia gdy pyta starszy Pan, wówczas i łagodnie nam przyznać, że coś w nas jest dobre, tak warte uwagi i piękne. Wyobraźmy sobie zatem, że otaczają nas dojrzali ludzie, jedynie dojrzali, którzy pytają czysto, ich myśli czyste, pytania kierowane do człowieka, są pytaniami o niego. Pozostaje mówić jak mówi się o drzewku, które widzimy, że jest zielone, rok wcześniej było mniejsze. Kiedyś będzie wielkie, większe od nas.

Wróćmy jednak.

Byłem na ulicy przed spektaklem i zobaczyłem właśnie tego Pana mówiąc zapraszam na spektakl.

"Właśnie ide na Projekt Serce"

Myślałem, że również pogodnie jak ja zaprosiłem, On z uśmiechem i pogodą odpowiedział, lecz, czy pójdzie? Idzie, zatem był. Powiedział, że przeczytał w gazecie i był ciekaw.
Nie pamiętam tytułu gazety.
https://youtu.be/T_if8ckFdeA