środa, 1 października 2014

Są pragnienia większe i mniejsze, są rzeczy w które warto i trzeba wchodzi z potrzeby dobra. Są też i drogi na które decydujemy się wejść, bo są nieznane i póty nie wejdziemy - nigdy ich nie poznamy. Odsuwamy się wówczas od wyobrażeń na ich temat. Te wszystkie drogi, możliwości wyboru są bogactwem i dobrem wewnętrznym tego jednego konkretnie człowieka.
Jeśli ktoś pyta, bądź pisze o czymś - tylko stwierdza, to również pyta.., bo wszystko jest poruszeniem jednej rzeczywistości, jednego życia z drugim i zetknięcia się ich.
- Teraz dochodzi do mnie, że winienem pozostawiać, bynajmniej inicjały wskazujące na moją osobę.., co znaczy, że z czasem ja sam zmieniam stosunek, do "rzeczy", które zostały przyjęte jako istniejące w mojej głowie. Anatomii ich powstawania nie rozumiem, jak i skąd się "biorą".

Wcześniej tego nie dostrzegłem, podoba mi się pierwsza chwila, może taka istnieje, gdy chłopczyk zauważa dziewczynkę, wchodzi pod stół i zaczyna ją całować, zdecydowanie częściej bywa odwrotnie, to dziewczynki wchodzą pod stół za chłopczykami, chciałbym by tak było i teraz!, Pobiegłem za nią i gdy nagle upadła, przestałem biec, była na ziemi, z trawy której wokół było mnóstwo stworzyłem spadający latem śnieg, taka fantazja mnie ogarnęła, chyba jej się to nie podobało, zupełnie tego nie wiedziałem, teraz już jej się podoba, każda chwila wtedy taka była. Ktoś by mógł powiedzieć, że uciekamy tylko wtedy, gdy nie chcemy być złapani, gdy się czegoś boimy, tylko w ten sposób kobieta może nam to pokazać, Ona, One ciągle chciały by być gonione, chwytane. Upadłem i to był mój pierwszy taki raz, zacząłem słyszeć, że jej serce bije, nigdy nie sądziłem, że w takim bezruchu, bezczynności, może dziać się tak wiele, po raz pierwszy usłyszałem bicie jej serca. Nie mogłem przestać!, to było, jest moje największe odkrycie!!
Człowiek. Czy winniśmy być Jacyś?!, być w pełni określeni dla drugich!, być tą całością która przemawia za tym kim jesteśmy, gdzie koncentrują się nasze pragnienia i chęci, czy tym winniśmy być?!. I dla kogo, czy dla każdego?!, równię otwarci, równie dostrzegający człowieka w sposób iż reagujemy na niego, dozwalamy na pewne oddziaływania -kontakt!, czy winno to zachodzić tylko... i więcej, ciągle na gruncie tego iż jesteśmy ludźmi. Jestem człowiekiem i to co winno mnie kierować na drugiego człowieka to wszystko za czym przemawia moje Ja- człowieka. Tak jakby próbować odmówić kaczce... - by zaprzestała zbliżać się do wody żeby, zaprzestała być kaczką.
Wysiłek fizyczny integruje mężczyznę z nim samym, wysiłek, którego wynikiem jest zmęczenie - wysiłek umysłowy również. W jednym i drugim przypadku zachodzi proces niejako spalania, jak w przypadku spalania stopu, by uzyskać najczystszą próbę.
Subtelności - To dobre uczucia. To Przeniknie człowieka na pewien czas. I jest się póty przenikniętym póty, pozostanie w nim to na dłużej, bądź stanie się jak powietrze. Ta subtelność jest dobra i słuszna - to piękna barwa, która potrzebuje czegoś więcej niż przenikania i temu też ma służyć. 
Są kobiety, które kryją się, zdają się być równie nieuchwytne jak sarny. Przechodzą i wokół czuć rumianek. Mógłbym powiedzieć, że to rumiankowe kobiety, lecz nie zupełnie tak jest. Jedna z nich pewnego dnia miała dłonie jakich wcześniej nie czułem. Tak jak gdyby ta delikatność nie miała końca, jakby nie mogła się nazywać w określony sposób. Nie był to dotyk nawet pieszczotliwy, lecz koił, był najbardziej tajemniczy ze wszystkich. Pieszczoty wcale nie są "łatwe", to znaczy, bywają rożne. Można je dzielić na kategorie, podkategorie. Istnieją- jedne prawdziwe, inne, które się tam zbliżają, i jeszcze inne, które nigdy nie zaczną się zbliżać.