Niech Twe życie będzie tylko jedną gonitwą na którą trzeba byś sobie pozwolił. To Gonitwa za pięknem. Pisze to niezależnie od czasu.
wtorek, 22 września 2015
środa, 2 września 2015
Słowa
Nooo i się Cieszę. Niebawem kolejny tekst wyjdzie z pod ręki Grzegorza Cetnara i mojej z cyklu "Iskra zamyślenia" tym razem będzie o tym czym są słowa, dlaczego mają taką moc?
Dlaczego piękno musi być wyrażone, dlaczego trzeba powiedzieć kobiecie, że jest piękna, dlaczego ona sama to winna mówić jak spogląda na siebie. I gdzie wreszcie jest to nasze piękno? Jak je wydobyć? Dlaczego słowa dają życie, ożywiają. Dlaczego nas interesują słowa? Dlaczego Grzegorz i ja niestrudzenie chcemy i pragniemy pisać, czy to ze względu na naszą nienaganność i lekkie pióro, czy to zupełnie nie ma znaczenia? Dziś odpowiem na jedno z tych pytań. To nie ma znaczenia czy to pióro jest, czy go nie ma, bowiem prawdą jest, że pisze częściej elektronicznie niż na papierze, a zatem bez pióra. Zapraszam z tego miejsca to polubienia jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił profilu "Istnienie" oraz "Iskra zamyślenia" na fb.
https://m.facebook.com/IskraZamyslenia
https://m.facebook.com/profile.php?id=987467564597472
...
Dziękuje bardzo za każdy komentarz, są pomocne, te "krytyczne" również, a może i zwłaszcza - te niezgodności, że ktoś myśli i patrzy jednak inaczej. ...
W październiku zbliża się duże wydarzenie w Krakowie z Grzegorzem, Tomaszem Kogutem i ze mną. "Iskra zamyślenia" będzie o Kobietach jako o substancji płynnej i Mężczyznach swego rodzaju kwantowości w kamieniołomie na Podgórzu. Data niebawem!, Zapraszam moi Drodzy.
...
Życze łaknienia słów dających życie, ludzi dających życie, sytuacji i miejsc.
Pozdrawiam Każdego!
Krzysztof Stanio
Nooo i się Cieszę. Niebawem kolejny tekst wyjdzie z pod ręki Grzegorza Cetnara i mojej z cyklu "Iskra zamyślenia" tym razem będzie o tym czym są słowa, dlaczego mają taką moc?
Dlaczego piękno musi być wyrażone, dlaczego trzeba powiedzieć kobiecie, że jest piękna, dlaczego ona sama to winna mówić jak spogląda na siebie. I gdzie wreszcie jest to nasze piękno? Jak je wydobyć? Dlaczego słowa dają życie, ożywiają. Dlaczego nas interesują słowa? Dlaczego Grzegorz i ja niestrudzenie chcemy i pragniemy pisać, czy to ze względu na naszą nienaganność i lekkie pióro, czy to zupełnie nie ma znaczenia? Dziś odpowiem na jedno z tych pytań. To nie ma znaczenia czy to pióro jest, czy go nie ma, bowiem prawdą jest, że pisze częściej elektronicznie niż na papierze, a zatem bez pióra. Zapraszam z tego miejsca to polubienia jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił profilu "Istnienie" oraz "Iskra zamyślenia" na fb.
https://m.facebook.com/IskraZamyslenia
https://m.facebook.com/profile.php?id=987467564597472
...
Dziękuje bardzo za każdy komentarz, są pomocne, te "krytyczne" również, a może i zwłaszcza - te niezgodności, że ktoś myśli i patrzy jednak inaczej. ...
W październiku zbliża się duże wydarzenie w Krakowie z Grzegorzem, Tomaszem Kogutem i ze mną. "Iskra zamyślenia" będzie o Kobietach jako o substancji płynnej i Mężczyznach swego rodzaju kwantowości w kamieniołomie na Podgórzu. Data niebawem!, Zapraszam moi Drodzy.
...
Życze łaknienia słów dających życie, ludzi dających życie, sytuacji i miejsc.
Pozdrawiam Każdego!
Krzysztof Stanio
środa, 19 sierpnia 2015
Kim, że ja jestem?
Odstąpmy od nazywania, od ciągłej niedającej wolności potrzeby bycia kimś.
Od formalizmu. Droga od konieczności nazwania po wolność w nazywaniu czegokolwiek.
Potrzebą serca jest wolność.
Czy jestem pilotem, jeźdźcą bez nogi, kowbojem, malarzem, artystą, aktorem z encyklopedią pwn, czy kim innym wreszcie; najbardziej chciałbym być pilotem, zdaje się to być bardziej męskie, choć nie! przecze temu wszystkiemu, może śpiewakiem jak Pavarotti? Nie, nie.
Już mnie to umeczyło niemiłosiernie, znużyło.
Wszystko to jest narzędziem. Lubie teatr, dźwięki, słowa, bo to piękne, niezwykłe narzędzia by mówić, by przez to żyć z wiedzą, co w życiu chodzi, otóż nie o to by usilnie mówić o sobie to czy prawnik, czy koniokrat, czy ten encyklopedysta ze mnie.
To narzędzia w dłoni mądrego człowieka.
Pękniejsze od tego są arcydzła miłości kochających, miłujących się ludzi. Wszystko ma doprowadzać do tej miłości. Poeta przestaje mówić jak dostrzega, że to, co całe życie robi staje się na jego oczach. Aktor przestaje nim być i kim, że jest? Malarz przestaje nim być.
Bądź tym w którym staje się miłość. Jeśli bardziej ona się staje przez to, co czynisz, co czyni ów rzeźbiarz wówczas dostrzega on sens bycia nim.
Po cóż żyjemy? Dla otwarcia serca na innych. Kim pragniemy być i dlaczego?
Możemy stracić wolność dla słów i określeń, które nie odsłaniają prawdy, lecz przez nas samych ona się staje, przez
te narzędzia, które są ku człowiekowi, pytanie co z nimi robimy?
Co robimy z tym byciem kim?
Odstąpmy od nazywania, od ciągłej niedającej wolności potrzeby bycia kimś.
Od formalizmu. Droga od konieczności nazwania po wolność w nazywaniu czegokolwiek.
Potrzebą serca jest wolność.
Czy jestem pilotem, jeźdźcą bez nogi, kowbojem, malarzem, artystą, aktorem z encyklopedią pwn, czy kim innym wreszcie; najbardziej chciałbym być pilotem, zdaje się to być bardziej męskie, choć nie! przecze temu wszystkiemu, może śpiewakiem jak Pavarotti? Nie, nie.
Już mnie to umeczyło niemiłosiernie, znużyło.
Wszystko to jest narzędziem. Lubie teatr, dźwięki, słowa, bo to piękne, niezwykłe narzędzia by mówić, by przez to żyć z wiedzą, co w życiu chodzi, otóż nie o to by usilnie mówić o sobie to czy prawnik, czy koniokrat, czy ten encyklopedysta ze mnie.
To narzędzia w dłoni mądrego człowieka.
Pękniejsze od tego są arcydzła miłości kochających, miłujących się ludzi. Wszystko ma doprowadzać do tej miłości. Poeta przestaje mówić jak dostrzega, że to, co całe życie robi staje się na jego oczach. Aktor przestaje nim być i kim, że jest? Malarz przestaje nim być.
Bądź tym w którym staje się miłość. Jeśli bardziej ona się staje przez to, co czynisz, co czyni ów rzeźbiarz wówczas dostrzega on sens bycia nim.
Po cóż żyjemy? Dla otwarcia serca na innych. Kim pragniemy być i dlaczego?
Możemy stracić wolność dla słów i określeń, które nie odsłaniają prawdy, lecz przez nas samych ona się staje, przez
te narzędzia, które są ku człowiekowi, pytanie co z nimi robimy?
Co robimy z tym byciem kim?
Umysłowość
W umysł człowieka wdzierają sie myśli, kierunki myśli których nie zna, wkradają się jak lis idący polaną posród draw.
Trudno oddzielać negatywne myśli od serca, by im nie dać wiary, by nie utożsamić się z żadną z nich. Myśli, które nie są pomocą dla człowieka.
Zdaje się, że dla człowieka znającego swe jak gdyby kierunki czycha wiele pokus i niebezpieczeństw. Im bardziej jego umysł jest horyzontem życia, tym bardziej czuje pokusy, kłamstwa, że nie są jego.
Ciągle czychają za rogiem, czekają z utęsknieniem na jego podknięcia, które przecież przyjdą i przychodzą.
W umysł człowieka wdzierają sie myśli, kierunki myśli których nie zna, wkradają się jak lis idący polaną posród draw.
Trudno oddzielać negatywne myśli od serca, by im nie dać wiary, by nie utożsamić się z żadną z nich. Myśli, które nie są pomocą dla człowieka.
Zdaje się, że dla człowieka znającego swe jak gdyby kierunki czycha wiele pokus i niebezpieczeństw. Im bardziej jego umysł jest horyzontem życia, tym bardziej czuje pokusy, kłamstwa, że nie są jego.
Ciągle czychają za rogiem, czekają z utęsknieniem na jego podknięcia, które przecież przyjdą i przychodzą.
niedziela, 16 sierpnia 2015
środa, 12 sierpnia 2015
Oddech
Ty Boże znasz kroki mego życia, Ty sam w pełni obejmujesz mnie.
Jestem pośrod Ciebie zmierzony. Jota po jocie calość mnie, która gdzieś kończy swój bieg we mnie samym. Zyskuje zaś tylko przez Ciebie. To sprawia, iż pytać i mierzyć siebie samego nie musze, nazywać cokolwiek we mnie samym. Ty jesteś mym nazwaniem. Wystarczy ilekroć bym pytał o Ciebie. Ty sam mówisz to, co potrzeba, zaś wiedza którą nie zyskuje, iż zupełnie nie wiem, nie musi następować. Duch Święty tak czyni.
Ty Boże znasz kroki mego życia, Ty sam w pełni obejmujesz mnie.
Jestem pośrod Ciebie zmierzony. Jota po jocie calość mnie, która gdzieś kończy swój bieg we mnie samym. Zyskuje zaś tylko przez Ciebie. To sprawia, iż pytać i mierzyć siebie samego nie musze, nazywać cokolwiek we mnie samym. Ty jesteś mym nazwaniem. Wystarczy ilekroć bym pytał o Ciebie. Ty sam mówisz to, co potrzeba, zaś wiedza którą nie zyskuje, iż zupełnie nie wiem, nie musi następować. Duch Święty tak czyni.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




