Dusza - ciało
Winniśmy nieustannie pytać i myśleć, myśleć i pytać o dusze!, Dusze!
Dusza i Ciało jest czymś jednym, zachodzi tu swoiste przenikanie, tak ścisłe, tak istotne dla człowieka.
Gdy zapominamy o duszy, o wnętrzu gdy pozostawiamy ciało, gdy jest ono oddalone od duszy wówczas powstaje wielka niewiedza co uczynić z tym owym ciałem.
A ciało ono to jest jak gdyby poruszane przez dusze, przez serce, przez wnętrze człowieka.
Dusza jest czymś niematerialnym, podczas gdy serce zdaje się być i jest osadzone w pewnej fizyczności świata, serce już stanowi o tym kroku stąpania po ziemi, serce, które czyni tą podróż od niematerialności ku fizyczności w byciu wszczepionym w ciało. Ciało zaś z sercem jest w ciągłym kontakcie z duszą, jakkolwiek ta droga zwadawa by się być przerwana jest możliwa i wskazuje ona ta droga dopiero na całość człowieka.
Człowiek nie istnieje bez duszy, jak i dusza bez ciała w tym wymiarze jaki jest tu.
Ból zaś serca informuje i boli wówczas i czuje to i dusza i ciało jako coś pierwszego, jednego.
Dlatego życie to wędrówka duszy w ciele.
Gdy bowiem miłuje, miłuje sercem, z drogą i wędrówką duszy ku miłowaniu, ciało idzie tą samą drogą co dusza. Miłuje całością wnętrza zaś ciało w cudowny sposób może dotykiem ukazać tą oto miłość. Dlatego bliskość ciał kobiety i mężczyzny musi oznaczać wpierw bliskość ich dusz, wpierw zatem zbliża się dusza, ciało niczym nieskrępowane jest niesione ku temu, co się ma zdarzyć, co stać przez miłość.
poniedziałek, 23 listopada 2015
poniedziałek, 16 listopada 2015
Niebezpieczeństwo
Gdy człowiek mówi o swoich myślach, jakie są i gdzie idą, gdzie śnią, gdy mówi o swoim własnym uśnięciu to znów budzeniu się wówczas opowiada o podróży, która się w nim dzieje. O wnętrzu kołysania przez wszystko, co się dzieje z nim wśród tego, co go otacza.
To jest niebezpieczne.
Piękne i niebezpieczne dla niego. Żyjemy, doświadczamy tego świata, lecz wstrzymujemy oddech. Jak gdybym sam patrzył, a nie widział. Musi bowiem zaistnieć myśl gdy tak patrze na człowieka. Winien mi się jawić w określony sposób on, przez to co się w nim dzieje i staje.
A gdy nie widze? Bowiem mówi mi o rzeczach nie istniejących dla niego, usiłuje mnie przekonać, że dla niego istnieją.
To jednak kłamstwo.
Gdyby jednak mówił, zaczął mówić mi o tym wszystkim, mógłby się poczuć niebezpiecznie. Niebezpieczne jest bowiem mówienie komukolwiek o nas samych, nawet jest to niebezpieczne dla nas samych.
Jednak jesteś człowiekiem, Jesteś człowiekiem, zatem człowiekiem smutnym, przygnębionym, zdenerwowanym, płaczącym. Wreszcie radosnym i wesołym.
Bycie człowiekiem to bycie całością siebie. Bowiem człowiek to Wielka delikatność i wielka siła gdy dostrzeże się to czym i jakie jest to, co delikatne.
Do głębi idzie się nagimi stopami bez butów.
Gdy człowiek mówi o swoich myślach, jakie są i gdzie idą, gdzie śnią, gdy mówi o swoim własnym uśnięciu to znów budzeniu się wówczas opowiada o podróży, która się w nim dzieje. O wnętrzu kołysania przez wszystko, co się dzieje z nim wśród tego, co go otacza.
To jest niebezpieczne.
Piękne i niebezpieczne dla niego. Żyjemy, doświadczamy tego świata, lecz wstrzymujemy oddech. Jak gdybym sam patrzył, a nie widział. Musi bowiem zaistnieć myśl gdy tak patrze na człowieka. Winien mi się jawić w określony sposób on, przez to co się w nim dzieje i staje.
A gdy nie widze? Bowiem mówi mi o rzeczach nie istniejących dla niego, usiłuje mnie przekonać, że dla niego istnieją.
To jednak kłamstwo.
Gdyby jednak mówił, zaczął mówić mi o tym wszystkim, mógłby się poczuć niebezpiecznie. Niebezpieczne jest bowiem mówienie komukolwiek o nas samych, nawet jest to niebezpieczne dla nas samych.
Jednak jesteś człowiekiem, Jesteś człowiekiem, zatem człowiekiem smutnym, przygnębionym, zdenerwowanym, płaczącym. Wreszcie radosnym i wesołym.
Bycie człowiekiem to bycie całością siebie. Bowiem człowiek to Wielka delikatność i wielka siła gdy dostrzeże się to czym i jakie jest to, co delikatne.
Do głębi idzie się nagimi stopami bez butów.
środa, 11 listopada 2015
Skromność Kobiety
Skromność jest niezwykła, piękna w swej delikatności i kierunkach mówienia.
Naga, jakże bardzo się można rozpisać. Myśle teraz o nagiej, nagość zawsze niezrozumiała, co znaczy skąpo ubrana? która odkryła ramiona? Nie sposób przyjąć kobiete bez całości jaką ona jest, bez tego oto jej wnętsza. Czy młotem czy nie młotem? Istotnie całość to wszystko, nie chciałbym by to przyjęcie jej odbyło się bez wnętrza, środka, bowiem nawet dłonie, które mam są połączone z środkiem. Ciało jest tajemnicą, którą odkrywa miłość, skromność mówi "spójrz tu jestem" to troska o piękno patrzenia, patrzenie zrozumienia kim ona jest? A później... ciało jedynie okrywa. Istotnie jest to piękne okrycie tego środka.
piątek, 6 listopada 2015
czwartek, 5 listopada 2015
wtorek, 3 listopada 2015
poniedziałek, 2 listopada 2015
Projekt Serce
Zapraszam do dołączenia!!
Myśli me ostatnio przykuł czas.
Zastanawiam się na co go przeznaczam i co wybieram? Co ja istotnie wybieram i dlaczego? Ciągle coś chce zrobić i robię to, jeśli jednak nie przyniosło by to nikomu żadnego pożytku na nic to wszystko. Czy w obrębie tej przestrzeni życia w której jestem ten świat wokół mnie jest lepszy, za sprawą tego, że jestem? Czy może jest taki sam? Czy zdarzyło się coś zmienić odwrócić? Czy to moje istnienie niewielkimi krokami, lecz implikuje taką zależność?
Myślę sobie, do póki jestem na ziemi, ciągle jestem, żyje, tak możliwe jest spotkanie, rozmowa. Spotkanie z drugim człowiekiem.
Z Tobą!
Chodzi o to by się spotkać, porozmawiać, poznać drugie życie, znaleźć czas na drugiego człowieka. By otworzyć oczy. Mieć otwarte oczy, by mówić do siebie i słuchać. Tylko słuchać? Tych, których nie znam, których być może nigdy bym nie poznał.
Chciałbym zatem raz w tygodniu spotkać się z jedną osobą. By z nią porozmawiać, posłuchać i słyszeć.
UWAGA ! !
Wydarzenie nawiązuje do
PROJEKTU SERCE,
Spektaklu na głos męski w moim wykonaniu.
28.11.2015 Premiera
Klub Kazimierz ul. Krakowska 13
Do tego wydarzenia można dołączyć, bardzo zapraszam, co więcej to swego rodzaju dopełnienie tego, do czego zapraszam w tym tu całym opisie spotkania z drugim człowiekiem.
Krzysztof Stanio
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



